NABYCIE SPADKU PRZEZ MAŁOLETNIEGO I JEGO SPRZEDAŻ

Często spotykamy się z sytuacją, gdy dorośli, którzy są powołani do dziedziczenia w pierwszej kolejności, chcą aby to nie oni, a ich małoletnie dzieci „otrzymały coś po dziadku.“ W efekcie sami odrzucają spadek, a spadkobiercami stają się małoletni. Pomijając motywację stojącą za takim krokiem, warto się w tym miejscu zastanowić, czy nabycie spadku przez małoletniego na dłuższą metę się opłaca. I czy nie przysporzy kłopotów przy zarządzaniu tak nabytym majątkiem.

NABYCIE SPADKU WPROST I Z DOBRODZIEJSTWEM INWENTARZA

Skoro wolą rodziców było, aby ich dziecko stało się spadkobiercą np. po dziadku, to z doświadczenia wiemy, że niewielu zdaje sobie sprawę z konsekwencji takiego kroku. Pomijamy w tym miejscu motywację, a także kwestie podatkowe. O nich będziemy pisać w innym miejscu.
W obecnym stanie prawnym nabycie spadku przez małoletniego nie różni się zasadniczo od nabycia przez inne osoby. Zgodnie bowiem z treścią art. 1015 § 2 Kodeksu cywilnego brak oświadczenia spadkobiercy w terminie 6 miesięcy od otwarcia spadku o sposobie jego przyjęcia jest jednoznaczny z przyjęciem spadku z dobrodziejstwem inwentarza. Dotyczy to każdego spadkobiercy, bez względu na wiek. Dlaczego o tym wspominamy? Z tego powodu, iż do zasada ta nie obowiązuje w stosunku do spadków otwartych przed 18 października 2015 r. W stosunku do nich obowiązuje zasada odwrotna. Brak oświadczenia spadkobiercy w powyższym terminie jest jednoznaczny z prostym przyjęciem spadku. Zatem z odpowiedzialnością za ewentualne długi spadkowe z całego majątku spadkobiercy. Wyjątek dotyczy m.in. osób niemających pełnej zdolności do czynności prawnych. One bowiem zawsze, w braku złożenia oświadczenia, nabywały spadek z dobrodziejstwem inwentarza. Czyli z ograniczeniem odpowiedzialności za długi spadkowe.

NABYCIE SPADKU I ZARZĄD MAJĄTKIEM MAŁOLETNIEGO

Rodzice odrzucają spadek i na arenę wkraczają dzieci. Zgodnie bowiem z zasadną wynikającą z art. 1020 k.c. spadkobierca, który spadek odrzucił, zostaje wyłączony od dziedziczenia, tak jakby nie dożył otwarcia spadku. Dzieci przyjmują spadek i wówczas, zgodnie z wolą rodziców mają po dziadku a to domek, a to samochód, a to wreszcie kolekcję cennych monet. Jednak życie płata różne figle. O ile z ww. domkiem kłopot jest mniejszy, bo np. rodzina w nim mieszka i sprzedawać nie zamierza, to samochód czy inne ruchomości zwyczajnie się starzeją. Wówczas zachodzi potrzeba ich zbycia zanim nie będą nic warte. To już wiąże się z koniecznością przeprowadzenia postępowania sądowego, które nie zawsze skończy się zgodnie z wolą zarządzających tym majątkiem rodziców.

ZGODA SĄDU NA ZBYCIE SKŁADNIKA MAJĄTKU MAŁOLETNIEGO

Zgodnie z art. 101 § 3 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego rodzice nie mogą bez zezwolenia sądu opiekuńczego dokonywać czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu ani wyrażać zgody na dokonywanie takich czynności przez dziecko. Co to oznacza? To, że chcąc np. sprzedać nabytą w spadku przez małoletniego nieruchomość czy też inne składniki majątku muszą uzyskać zgodę sądu. Umowa sprzedaży, ale też obciążenia rzeczonej nieruchomości, bez uzyskania ww. zgody sądu będzie czynnością bezwzględnie nieważną. Zatem nie zrodzi żadnych skutków prawnych. Podsumowując, nie zawrzemy umowy sprzedaży, jeżeli sąd na to się nie zgodzi.
Po co to takie obostrzenia? Po to, żeby ograniczyć możliwości działania przez rodziców na szkodę dziecka. Zawsze przecież może się zdarzyć, że rodzice, będący np. alkoholikami, będą chcieli wyzbyć się majątku dziecka przed uzyskaniem przez nie pełnoletności. Uzyskane zaś środki spożytkować na cele, delikatnie mówiąc, niekoniecznie służące zaspokojeniu potrzeb małoletniego.

POSTĘPOWANIE PRZED SĄDEM OPIEKUŃCZYM

Art. 583 Kodeksu postępowania cywilnego stanowi, iż zezwolenia na dokonanie przez rodziców czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu majątkiem dziecka lub na wyrażenie przez rodziców zgody na dokonanie takiej czynności przez dziecko sąd opiekuńczy udziela na wniosek jednego z rodziców po wysłuchaniu drugiego.
Wniosek taki należy złożyć do sądu rodzinnego, właściwego ze względu na miejsce zamieszkania małoletniego. Szczegółowo trzeba w nim opisać składnik majątku, co do którego chcemy zawrzeć np. umowę sprzedaży. Ponadto jej cel, uzasadnić konieczność i potrzebę dokonania transakcji. Konieczne należy wskazać, że całość uzyskanych środków zostanie przeznaczona na potrzeby małoletniego. W praktyce sądy często orzekają, o ile udzielają zgody, że środki pieniężne ze sprzedaży mają trafić na lokatę bankową i być pozostawione do dyspozycji dziecka po osiągnięciu przez nie pełnoletności.

Reasumując, nie zawsze odrzucenie spadku i „obdarzenie“ nim własnego dziecka odbędzie się bez późniejszych komplikacji w przypadku, gdy rodzina postanowi później sprzedać odziedziczony majątek. Rodzice często zapominają, że przedmioty nabyte przez małoletniego nie są ich własnością. Wobec tego dysponowanie nimi podlega licznym ograniczeniom. Dlatego też warto dwa razy się zastanowić zanim podejmie się decyzję o odrzuceniu spadku, aby „dziecko też miało coś po dziadku“.

Może cię zainteresować:

komentarz

Opublikuj komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.